Dalekie Obserwacje Rotating Header Image

Alpy ze Śnieżnika!!! MOST WANTED!!!

Kolejna porcja zdjęć z magicznego dnia 2.01. 2020. Tym razem historyczna obserwacja alpejskich szczytów ze Śnieżnika!!!

Analiza warunków gwarantujących widoczność Klosterwappen i Heukuppe ze Śnieżnika. Dane, użyte w obliczeniach, pochodzą z pomiaru (sondowania) wykonanego w Prostejovie, dnia 2 stycznia 2020, o godzinie 12. Dane są udostępniane przez Uniwersytet Wyoming pod adresem:

http://weather.uwyo.edu/upperair/sounding.html

Uzupełnienie wpisu: autor Krzysztof S. –

Symulacja online (podniesiona o 120m)

Zdjęcia przedstawiają: Masywy Schneeberg i Rax (Alpy Styryjsko-Dolnoaustriackie), widziane ze Śnieżnika

Zdjęcia wykonane dnia: 02.01.2020.

Odległość: Klosterwappen 281.7 km, Heukuppe 292.3 km

Autor: Krzysiek S. , opisy i wykresy : Krzysiek.S, Andrzej Wojciechowski

Aparat: Fujifilm Finepix HS10

Podobne wpisy:

79 komentarzy

  1. Adrian P pisze:

    Wielkie Gratulacje! Absolutnie legendarna obserwacja i solidny kawał hisorii DO!
    Mam jedynie pytanie odnośnie symulacji widoczności do wysokości i krzywizny ziemii. Z jakiej aplikacji korzystacie do takich obliczeń?

  2. Maciek B pisze:

    No właśnie to chyba most most wanted – zawsze się zastanawiałem dlaczego nie maj obserwacji w zakładce Most wanted! No co tu dużo mówić petarda szok i niedowierzanie! Schneeberg wydawał się prawie niemożliwy do tego jeszcze Rax, niesamowite, wielkie gratulacje, oj ciężko będzie przebić tą obserwację!!! 😀

  3. Maciek B pisze:

    Adrian – symulacja na podstawie numerycznego modelu terenu, googlowska apka
    https://www.udeuschle.de/panoramas/makepanoramas_en.htm

  4. PPB pisze:

    No to pozamiatane 🙂 Gratulacje dla autora zdjęć. Takie warunki nie zdarzają się często.

  5. Milan B. pisze:

    Veľká gratulácia autorovi k rekordu! Wspaniały!!! 🙂

  6. lolek pisze:

    Łał! czy to pierwszy potwierdzony strzał z Polski żeby były uchwycone Alpy?

  7. Laus pisze:

    Chapeau bas Krzysiek S! 292,3km z terenu Polski – tego jeszcze nie grali.

    Czekałem na te zdjęcia od kiedy interesuję się DO, a więc od około 2011r. Przejeżdżałęm autostradą A4 na trasie Legnica-Wrocław w ten dzień, 02.01.2020. Widoczność, przejrzystość powietrza i szczegóły Śnieżki były wtedy powalające. Od razu pomyślałem, żeby być w tym właśnie czasie być na Śnieżniku, i wycelować obiektyw aparatu właśnie w kierunku Alp. Jak widać zrobiłeś to!

    Nie jest to łatwa obserwacja, z kilku przyczyn: wejście na Śnieżnik nie jest szybkie, łatwe i przyjemne. Promień świetlny w tej obserwacji zachacza o Brno oraz o Wiedeń, co w warunkach zimowych zawsze pachnie pogorszoną widocznością nad miastami.

    Jak pisałem tutaj wcześniej – mogę kłaść się ze spokojnym sumieniem do trumienki po zobaczeniu tych zdjęć 🙂

    p.s. widać było gołym okiem Alpy?

  8. Michal S. pisze:

    Brawo! Która to była godzina?

  9. Marek pisze:

    No to teraz tak: z Łodzi widać chmury kondensacyjne i szczyty kominów z Bełchatowa, te widać ze Śnieżnika, a stamtad widać Alpy;) Normalnie jak rzut beretem;))

  10. Piotr_Long_Island pisze:

    No jaaaaa. I całe wieloletnie dyskusje, że to niemożliwe, że żaden model nie pozwala na takie przypuszczenia, że autor słynnego przewodnika pomylił szczyty Alb z czymś innym. A tu….
    Chylę czoła i wyznaję swój dotychczasowy sceptycyzm i brak wiary w inwersję. Dziękujemy bardzo!

  11. Krzysiek_S pisze:

    No to odpowiadam od początku:
    Adrian P: Korzystam z własnego programu, który nie uwzględnia terenu – obliczone pozycje szczytów można nanieść na zdjęcie. Rysowanie terenu umożliwia aplikacja Ulricha Deuschle, na stronie podanej przez Maćka B.
    Maciek B: Obserwacji tej nie było na liście „most wanted” prawdopodobnie dlatego, że jej autorzy nie wierzyli w możliwość realizacji.
    Laus: Alpy było widać gołym okiem, a po zachodzie Słońca wręcz bardzo kontrastowo. Trzeba było tylko wiedzieć, gdzie są i nie spodziewać się skalistych turni na horyzoncie. Poza tym, przestań wreszcie z tą trumienką :-)! Wyjaśniłeś, że w Karkonoszach nie byłeś, tylko je widziałeś, więc odpuszczam pytanie o Szumawę. Jest natomiast jeszcze wiele ciekawych obserwacji, możliwych tylko w warunkach inwersyjnych. W Sudetach numerem jeden byłby, moim zdaniem, Grosser Rachel ze Śnieżki. Co do wejścia na Śnieżnik, to jest ono zapewne łatwiejsze (przynajmniej z Międzygórza lub Kletna), niż na Ostredok, a w dodatku po zakończeniu przedstawienia poszedłem sobie do schroniska, gdzie ogrzałem się, najadłem i poszedłem spać :-). Niestety, rano ciągu dalszego nie było – wschód Słońca tylko z Pradziadem i wzmagającym się wiatrem.
    Michał S.: Alpy pokazały się tuż przed zachodem Słońca, około godziny 16.

  12. michals pisze:

    Grosser Rachel wychodzi przy podniesieniu Śnieżki o 300, ale co to jest na chwilę obecną skoro mamy takie cuda. Krzyśku najszczersze gratulacje.

  13. Adrian P pisze:

    Krzysiek_S i Maciek B: Udeuschle dobrze znam a miałem na myśli cudo robiące te wykresy: https://astropolis.pl/uploads/monthly_2020_01/klosterwappen.png.73e1378384893a96b7dd135c22fa924e.png

    Jeśli to Twój program Krzyśku to chapeau bas i więcej o nic nie pytam w takim razie 🙂 Jeszcze raz wielkie gratulacje i aż nie mogę wyjść z podziwu, że kompakt tak dobrze sobie poradził.

  14. Krzysiek_S pisze:

    Adrian P: Nie, tamto to akurat heywhatsthat.com, a podobne rzeczy umie chyba robić program Kashmir. Mój nie rysuje terenu, tylko oblicza linię widzenia od-do, ale tamte zakładają stały, nie zależący od wysokości współczynnik refrakcji (iloraz promienia Ziemi i promienia krzywizny linii widzenia).

  15. Rav pisze:

    Moje gratulacje! Już dawno przestałem interesować się DO po uznaniu, że wszystko zostało już pokazane i potwierdzone, ale oglądając To zdjęcie mam ciarki na ciele. Niesamowite jest to, że znalezienie się w odpowiednim miejscu i czasie zajęło tyle lat aby potwierdzić tą obserwację. Szacunek i mam nadzieje nie spoczniesz na laurach

  16. Krzysiek_S pisze:

    O, Rafał! Miło Cię znów (wirtualnie) widzieć po latach! Wierz mi – księga obserwacji nie została jeszcze zamknięta, chociaż faktycznie, nie jest łatwo złapać coś nowego. Mnie DO ciągle sprawiają frajdę, bo nawet jeśli nic ciekawego nie zobaczę, to zawsze przy okazji mam wycieczkę w góry :-).

  17. Bulizzor pisze:

    Mega wyczyn. Gratulacje i zazdro widoków 🙂

  18. mateo pisze:

    Wielki wyczyn Krzysztofa i naleza mu sie gratulacje i dzieki za poszerzenie horyzontow poza horyzont 😉 DO nie przestaja mnie zaskakiwac, to jednak fantastyczna pasja.

  19. Bisqp pisze:

    Po prostu odjazd i wielki szacunek dla autora 🙂
    Przed ostatnimi publikacjami myślałem że Jeseniki z Beskidów w których mieszkam to najdalsza linia horyzontu do uchwycenia w mojej okolicy i złapana już dawno temu, ale teraz zaczynam wierzyć w możliwość złapania polskich Sudetów z Beskidu (Wielka Sowa z Klimczoka, Skrzycznego i Babiej G. ( Na symulacji z Sowy pokazują się po podniesieniu widoku o 100m ). Niektórzy piszą że pora kłaść się do trumienki ale moim zdaniem zabawa znów zaczyna się na nowo 😉

  20. Adi pisze:

    Ciekawe czy Grosser Rachel również był widoczny że Śnieżki. Gratulacje!

  21. Northwood pisze:

    Zamykamy stronę, nic tu po nas. 😉
    Dołączam się do gratulacji dla Krzyśka. Dalsze podnoszenie poprzeczki w temacie DO staje się coraz mniej realne. Ciekawych czasów się doczekaliśmy. 🙂

  22. Fata pisze:

    Lata temu w jednym z przewodników po Ttrach napisano, że z Łomnicy widać- b. rzadko, ale jednak- Śnieżkę… Wychodzi ok. 300km. Osobiście widziałem kiedyś z Babiej podczas wczesno zimowego wietrzyska i super widoczności pagóry Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ale nie tak dawno, rok temu jakoś, z pagóra na gierkówce za węzłem z S-ką do Pyrzowic, mi kopara opadła, jak z drogi zobaczyłem… Tatry. Nie wiem ilu ludzi to widziało, ale gdy gołym okiem poznaje się z tak daleka znajome szczyty, to emocje rosną… Niestety, mam to tylko w pamięci. 😉

  23. Tombak pisze:

    30.12.2019 byłem na Śnieżniku z córką. Była również piękna widoczność i pomyślałem o Schneebergu jak jakiejś legendzie. Wielki ukłon dla Was. Ale jeszcze o jednej obserwacji chciałbym powiedzieć, którą zaobserwowałem wczoraj w Gorcach(06.01.2020). Z Jaworzyny Kamienickiej przy kapliczce tuż na lewo od Prehyby widać było bardzo jasny pasek. Myślałem że chmury, ale po przyjeździe do domu wyszło mi, że w tym miejscu jest Połonina Wetlińska. Widoczność również była wspaniała, a wrażenie potęgowało zachmurzenie nad Gorcami Beskidem Sądeckim.

  24. Rowaw pisze:

    Nie do wiary. Chylę czoła, bo to jest naprawdę jak wielkie odkrycie. Nie zdawałem sobie sprawy, że ze Śnieżnika można zobaczyć Alpy. Ha, i dalej mi się nie chce wierzyć…

  25. Krzysiek_S pisze:

    Bisqp: To jest znakomity cel! W drugą stronę (Klimczok i Babia Góra z Kalenicy) już próbowałem, ale na razie bez powodzenia. Niestety, wieża na Wielkiej Sowie jest załogowa, a tam nikt nie przyjdzie o świcie, zeby otworzyć kram. W przeciwnym kierunku też musi się kiedyś, w warunkach inwersyjnych, udać.
    Adi: też już pytałem o Szumawę ze Śnieżki i uważam, że się da!
    Michals: Grosser Rachel ze Śnieżki wymaga rzeczywiście podniesienia o 300 m, ale Heukuppe ze Śnieżnika – aż o 350 m! Grosser Rachel wydaje się być w zasięgu, a obliczenia hipotetycznej linii widzenia to potwierdzają. Szumawa przynajmniej jest dość płaska, więc nikt nie powinien narzekać, że kształty gór są nieprawidłowe :-).
    Fata: Sprawa Śnieżki z Łomnicy juz wypływała i niestety, jesteśmy w społeczności DO pewni, że mylono ją z Pradziadem. Żadna inwersja nie pomoże, bo na linii widzenia do Śnieżki, najpierw stoi potężne Pilsko, na które nie ma sposobu, a potem bariera Sudetów Wschodnich, o wysokościach przekraczających 800 m n.p.m. W symulacji na udeuschle.de trzeba się wznieść 2800 m ponad wierzchołek Łomnicy, więc cóż, bądźmy poważni. Tego widoku nie będzie.
    Tombak: Jeśli masz jakieś zdjęcia, to proszę, pokaż je gdzieś. Bieszczady z Gorców – tego chyba jeszcze nie było?

  26. Tombak pisze:

    Niestety nie miałem aparatu. Spodziewałem się trudnych warunków i takie były(szlak Gorc-Turbacz). Tolerancja na ciężki plecak obniża się wraz z wiekiem, a posiadam jedynie lustrzankę. Odnośnie widoczności to miałem prawdziwą ucztę. Wyrażnie było widać Słowackie Rudawy(Stolica), również z Polany Długiej pod Turbaczem pięknie Małą i Wielką Fatrę.

  27. Czarny pisze:

    Krzysiek_S: Tu jeszcze nie gratulowałem, a wypadało by. Więc ściskam dłoń, za włączenie Polski do krajów alpejskich i złapanie fotonów które przeleciały całe Czechy.
    Tombak: To raczej nie były Bieszczady. Obstawiam, że w oczy rzucały się hale w Paśmie Jaworzyny Krynickiej. Dopiero po podniesieniu terenu o 200 metrów wyszły by Bieszczady z Gorca i to te lesiste, na których nie ma połonin, które mogły by się bielić w oddali. Z Jaworzyny Kamienickiej trzeba by dołożyć jeszcze kolejną stówkę dla takiego widoku, ale tak jak wspomniał Krzysiek_S: podrzuć gdzieś zdjęcia, ich analiza ostatecznie rozwieje wątpliwości.

    Jak chodzi o trumny, to znam dobrego cieślę w Małopolsce. Jak co to czekam na zgłoszenia, może jakiś rabacik się załatwi na hasło „Widziałem Śnieżnik z Polski”.

  28. Tombak pisze:

    Do Krzyśka S : Oczywiście całkowitej pewności nie mam. Pewny jestem natomiast, że nie było to Pasmo Jaworzyny Krynickiej(większość jest zasłonięta przez Prehybę i Radziejową). To co widziałem było o wiele dalej. Tym bardziej, że Połonina Wetlińska jest charakterystyczna z wyrażnym obniżeniem Przełęczy Orłowicza między Smerekiem a Hnatowym Berdem. A to obniżenie rozpoznałem. Poza tym Jaworzyna Kamienicka jest o kilkadziesiąt metrów wyższa od Gorca, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę wieżę widokową.

  29. Tombak pisze:

    Kurcze tak sobie pomyślałem, że ja tu gadam o swoich przygodach, a przecież te dwie zarejestrowane obserwacje to petardy które przejdą do historii.

  30. Czarny pisze:

    Tyle, że przeprowadzając linię prostą od Jaworzyny Kamienickiej po Roh, czy Smerek to po drodze mamy Runek w Paśmie Jaworzyny Krynickiej (tym rzekomo przesłoniętym przez Pasmo Radziejowej). Roh wystaje nad Runek od podniesienia 420 metrów. Jak na tego typu obserwację to dużo. Naprawdę dużo 🙂

  31. Krzysiek_S pisze:

    Tombak: Hm. Obserwatorium w Popradzie (najbliższe miejsca obserwacji, prowadzące sondowania atmosfery) raportuje niewielką inwersję, za to w dużym zakresie wysokości n.p.m. (-4.5°C na 795 i 876m, -3.5°C na 1215m, -4.9°C na 1542m) i bardzo niską wilgotność względną – tylko 15% na 1215m. W sumie to warunki sprzyjające obserwacjom i „wyginaniu” linii widzenia, tylko czy wystarczające? Żeby Smerek wyszedł zza góry Rynek, trzeba podnieść obserwatora, stojącego przy Bulandowej Kapliczce, aż o 400m. Szkoda, że nie ma zdjęć.
    Czarny: Ja tam trumny jeszcze nie zamawiam, z rabatem czy bez! Co do fotonów, to „Twoje” przeleciały przez pół Słowacji 🙂

  32. Krzysiek_S pisze:

    Tombak: Nakarmiłem mój program danymi z Popradu, odcinając odcinek przy gruncie (w Popradzie leży on bardzo wysoko – pierwszy pomiar jest na 706 metrach), gdzie temperatura szybko spadała przy wznoszeniu. Zastąpiłem go podobną inwersją, jak w wyższej warstwie powietrza, rozciagającą się tak nisko, jak potrzebujemy – czyli trochę naciagałem na korzyść. Linie widzenia poszła, w krytycznym obszarza, o jakieś 30 metrów w górę, w stosunku do warunków typowych, ale to i tak o wiele za mało, by zobaczyć Smerek z Bulandowej Kapliczki. Do zbocza góry Rynek (53 km od obserwatora) wciąż brakowało około 200 metrów. Niestety, chyba jednak widziałeś coś innego.

  33. Czarny pisze:

    To w sumie szczegół, ale w bazie danych Ulrycha jest błąd. Ten dwuwierzchołkowy szczyt nazywa się Runek.

  34. Krzysiek_S pisze:

    Dzięki. Takich kwiatków jest więcej, np. z Borowej koło Wałbrzycha zrobiła się Barowa :-). Niestety, poprawienie nazwy nie zmienia faktu, że obserwacja Bieszczad jest mało prawdopodobna.

  35. Tombak pisze:

    A tak mi z tą Wetlińską było dobrze. Na moje pocieszenie przypominam sobie malkontenctwo i niewiarę na obserwację Alp ze Śnieżnika. Miło że jest taki portal.

  36. Łukasz pisze:

    Przebił się przez całe Czechy ;D

  37. BartekS pisze:

    Niesamowity wyczyn. Rekord Polski. Przeglądając zasoby tej strony można się natknąć na wiele domysłów, wypowiedzi, spekulacji dotyczących właśnie tej obserwacji, czy można dostrzec Alpy z Polski. I mamy tego potwierdzenie. Gratulacje Krzysztof !

  38. Andrzej pisze:

    Jeżeli chcecie robić dokładne symulacje na swoich komputerach jest program do symulacji tras i pokrycia radiowego gdzie wyliczana jest trasa z przeszkodami ale i też horyzont jak i punkty widoczne na horyzoncie.
    Zwie się RadioMobile – jest za free, a można w nim skonfigurować dokładniejszy podkład topograficzny SRTM1.
    Zdaje się że heywhatsthat czy udeuschle.de/panoramas/ korzystają z mniej dokładnego SRTM3.

  39. lukasz pisze:

    Przecież tam nic nie widać to co sie tak podniecacie ? Jak by było wyraźnie gołym okiem widać to luz ale tu nawet na zoomie nic niema… Śmiech na sali takie obserwacje.

  40. michals pisze:

    Kolega Łukasz zrobi kolega się podzieli i będziemy chwalić. Krytykować jest łatwo ale trzeba też mieć blade pojęcie co krytykujemy. Tyle w temacie.

  41. Patb pisze:

    Gratulacje raz jeszcze! 🙂

  42. Adi pisze:

    Michals – miej dystans Michał 🙂 na 100 zawsze trafi się taki „lukasz”

  43. Krzysiek_S pisze:

    Michał, daj spokój – przecież na kilometr widać, że kolega „lukasz” tylko czeka, żeby ktoś wdał się w pyskówkę.
    Przypominam się natomiast redakcji, z prośbą o podmienienie wykresu refrakcji atmosferycznej, bo podpisy krzywych są błędne! Ta wyższa jest przy inwersji, a jest na odwrót.
    Patb: A ja Ci gratuluję Tatr z Sarnowskiej Góry. Do tej pory nie udało mi się tego powtórzyć, chociaż tyle lat już minęło.

  44. michals pisze:

    Krzysiu wszystko powinno grać. A propo tego drugiego mam alergie na trolle.

  45. Majkel 78 pisze:

    Moje gratulacje dla autora ! Niesamowita obserwacja !! Czy masz teraz jakieś nowe cele w tym sporcie ? Bo strasznie ciężko będzie to przebić. No ale z doświadczenie wiem, że każda daleka obserwacja cieszy:) Pozdrawiam

  46. Tomek pisze:

    Gratulacje!
    Pół życia na to czekałem.

  47. Paweł W. pisze:

    Jakie było ciśnienie atmosferyczne i czy to mogło mieć znaczenie dla powstania dobrych warunków? 31.12.2016 było bardzo wysokie i przełożyło się na bardzo niską inwersję.

  48. Czarny pisze:

    Ciśnienie osiągało chyba ponad 1030 hPa i oczywiście przełożyło się to korzystnie, na warunki. To min. fala wysokiego ciśnienia zapaliła mi lampkę w głowie, że jednak warto poprosić o urlop. Jednak bardziej wyjątkowa była bardzo niska wilgotność. Dobrą analizę zrobili Słowacy na portalu naobzore.net (link poniżej):
    https://naobzore.net/clanok/245-alpy-z-ostredku-2-1-2020-nakolko-vynimocne-boli-podmienky?fbclid=IwAR31Y8n4yU41bcVPSB2zfqpiJE2RFnqipD8tFjn4FxQHHpeikHKcIgzcxaI#.Xhdl9Iho2M8

  49. Czarny pisze:

    Gdy patrzyłem na wilgotność, to wychodziło na to, że o samym świcie nie będzie rewelacji, poza tym słońce i tak nie podświetli szczytów więc uznałem, że nie ma sensu by gnać na sam wschód słońca i lepiej być na miejscu koło 9-10 rano. U Krzyśka sytuacja była nieco trudniejsza, bo o zachodzie miał bardziej niekorzystny kąt pomiędzy Słońcem a Schneebergiem, a w ciągu dnia refrakcja mogła być nie wystarczająca. Z resztą poziom warstwy inwersyjnej wcale nie był taki niski.

  50. Laus pisze:

    Krzysiek_S: co czułeś, jak zdobyłeś Śnieżnik i oczom ukazały się Alpy? Radość, zadowolenie? Czy też wymsknęło się staropolskie „o ku%#wa”?

  51. Krzysiek_S pisze:

    Laus: co za psychologiczne pytanie? Gdy wszedłem na Śnieżnik, czułem przede wszystkim pewne zmęczenie, bo dzień zaczął się od szybkiej akcji brania urlopu, potem była jazda samochodem do Międzygórza i podejście z dziesięciominutową przerwą w schronisku, żeby w ciepłym miejscu chociaż zjeść kanapkę, ale nie spóźnić się na zachód Słońca :-). Alp na początku nie było widać – pojawił się więc lekki zawód, ale do tego zdążyłem się przyzwyczaić. Za to Karpaty – miodzio! Postanowiłem poczekać, wiedząc, że warunki mogą się pod wieczór jeszcze poprawić, tłumaczyłem jakimś ludziom, gdzie jest Strážov, gdzie Inovec, a gdzie Velká Javořina, aż wreszcie, w trakcie rozmowy z kimś, kto mnie poprosił, żeby mu zrobić zdjęcie, spojrzałem na południe i zobaczyłem coś, czego jeszcze kilka minut wcześniej nie widziałem. No i powiadam do tego kogoś, coś w tym rodzaju: „O, a tamten ciemniejszy pasek, to są właśnie Alpy”. Potem mogłem już sobie marznąć na wietrze :-).

  52. Laus pisze:

    W końcu ustrzeliłeś aktualny rekord Polski, więc pytanie jak najbadziej na miejscu 🙂

  53. Radek pisze:

    Czasem miewam takie sny, że gdzieś z terenu Polski widzę Alpy. Można by powiedzieć, że sny się sprawdzają… 🙂 kurczę, normalnie się wzruszyłem.

  54. robert_lipinski pisze:

    A ja się ucieszyłem jak ostatnio zobaczyłem kawałek Magury Łonmiańskiej z Roztocza a tu taki strzał …..

  55. NIE SA MO WI TE! Dzięki Tobie zmalała Europa

  56. Krukarius pisze:

    Swiat jest naprawde maly. Widzi sie to nie tylko jak sie samolotem lata;) DO tez sprawiaja, ze do pewnych mejsc jest po prostu „rzut kamieniem”.

  57. Piotr_Long_Island pisze:

    Krzysiek_S „Za to Karpaty – miodzio!” a będzie też coś z tamtego kierunku?

  58. Krzysiek_S pisze:

    Piotr_Long_Island: Będzie, ale dopiero za jakiś czas (jeśli redakcja przyjmie). Zrobiłem trochę zdjęć, które muszę opracować, poskładać w panoramy, a nie mam nawet parametrów do korekcji dystorsji, dla obiektywu mojego nowego HS10 (no, mam go już od roku, ale jakoś dotąd nie było potrzeby). Muszę to najpierw opracować. Na razie kilka sztuk jest na astropolis:
    https://astropolis.pl/topic/30795-dalekie-obserwacje-z-gór/page/37/?tab=comments#comment-797841

  59. michals pisze:

    Krzysiek S. Redakcja z tego dnia wszystko przyjmie.

  60. Piotr_Long_Island pisze:

    Krzysiek_S czekamy z niecierpliwością.

  61. wy pisze:

    Gratulacje! można iść spokojnie spać. Mission accomplished

  62. michals pisze:

    Wpis został zauktualizowany o nowe panoramy i specjalistyczne opisy Krzysztofa, które mam nadzieję przekonają pozostałe gremium odbiorców że to co Krzysztof zobaczył pamiętnego dnia 2.01. to Alpy. Więcej bardzo istotnych materiałów i dyskusji na ten temat znajdziecie kochani na Astropolis. Jeszcze raz Krzyśku nasze wielkie uznanie!

  63. michals pisze:

    Ponadto celowo nie skalowałem zdjęć do małego formatu aby można było w oparciu o opis kolegi zobaczyć ogrom perspektywy tej historycznej obserwacji.

  64. Mariusz pisze:

    He niepodważalny dowód na to, że Ziemia jednak jest płaska (jak moja pierwsza dziewczyna)

  65. Krzysztof Pecka pisze:

    Krzyśku przeszedłeś do historii!!! Jako pierwszy człowiek uwieczniłeś Alpy z Polski. Na uwiecznienie tej obserwacji na zdjęciach czekalismy latami . Wielkie gratulacje!!!

  66. Krzysiek_S pisze:

    Michał, dzięki serdeczne. Autorem opracowania, w którym kształt sfotografowanej góry został, po rozciągnięciu w pionie, porównany z kształtem Schneebergu, jest Andrzej Wojciechowski. Bardzo proszę o umieszczenie tej informacji w opisie. Od siebie dodam, że Andrzej zaczynał z pozycji sceptyka, więc jego konkluzja jest dla mnie tym bardziej cenna :-).
    Na szerszej, opisanej panoramce (tej nieostrej z prawej strony) pokazałem, w którym miejscu szukać Alp, w obniżeniu pomiędzy wyżynami – Drahańską i Górnoswratecką. Druga symulacja natomiast, nałożona na zdjęcie w dużym pomieszczeniu, jest zamieszczona w dwóch wariantach. Na pierwszym, starszym, jest jeszcze szczyt Dreimarkstein, który na pewno stał się widoczny dopiero po zachodzie Słońca, dlatego usunąłem go z symulacji nowszej. Poza tym, nowszy wariant powstał w wyniku podnoszonej w rozmowach możliwości, że widać nie Alpy, tylko jakiś fragment wzgórz koło Morawskiego Krumlova, Na potrzeby tej symulacji, zdjęcie ma trochę zafałszowane barwy, tak by uwydatnić wzgórza odległe o około 120 km, po lewej stronie. Są prawie niewidoczne na oryginalnej fotografii. Ich obserwowane położenia dobrze zgadzają się z obliczonymi. Naniesione zostało także obliczone położenie niewidocznego już wzgórza Lesonický les, które w warunkach typowej refrakcji byłoby schowane za bliższymi wzniesieniami. Nie ma go na załączonej symulacji z udeuschle.de, pomimo umieszczenia pozycji obserwatora 120 m powyżej szczytu Śnieżnika. Gdyby nie mgła poniżej warstwy inwersyjnej, wzgórze to byłoby widoczne, ale i tak znacznie poniżej masywów alpejskich.

    Na koniec kilka odpowiedzi na komentarze :-).
    Andrzej z 8 stycznia: pokrycie radiowe nie jest tożsame z pokryciem światłem. Mamy do czynienia z zupełnie innym zakresem częstotliwości. W przypadku światła, na pole elektromagnetyczne reagują w praktyce już tylko elektrony, natomiast przy częstotliwościach radiowych „trzęsą się” także jądra atomowe (oraz kręcą się całe cząsteczki, ale tlen i azot nie, bo ich cząsteczki mają środek symetrii). Dlatego głęboko w dolinach Słońca już nie widać, a radio można odbierać.
    „wy” z 21 stycznia: gdy jechałem 2.I. samochodem, włączyłem sobie, nomen omen, radio. Akurat puścili muzykę z filmu „Mission impossible” :-).
    Mariusz: mam nadzieję, że robisz sobie tylko głupie jaja. Wszystkie obliczenia wykonałem dla kulistej Ziemi i doskonale się zgadzają z obserwacją!

  67. Krzysiek_S pisze:

    Człowiek czyta i nie widzi, jaką bzdurę napisał, a edycji komentarzy nie ma. Oczywiście chodzi o zdjęcie zrobione w dużym powiększeniu, a nie pomieszczeniu!

  68. Piotr_Long_Island pisze:

    Krzysiek_S zauważyłem to pomieszczenie, ale że sam często piszę na tablecie, który lubi takie literówki, to się nie czepiam. Jeszcze raz gratulacje. Po tych wszystkich wpisach sprzed lat, gdzie alposceptycy byli wobec ciebie bardzo krytyczni, po prostu Tobie się to należało.

  69. Krzysiek_S pisze:

    @Piotr_Long_Island: Jasne, należało się – zupełnie jak te nagrody ;-).
    Oczywiście skłamałbym, gdybym twierdził, że się nie cieszę, ale trudno przypisywać sobie wszystkie zasługi, jeśli są tacy (a kilku jest), którzy próbowali równie często. Gdyby padło na kogoś innego, to też bym się cieszył, że eksperyment się powiódł. Nie zrezygnowałbym z jeżdżenia na Śnieżnik, tylko dlatego, że widok już został „zaliczony”. Uważam wręcz, że za każdym razem jest trochę inny i wcale nie obraziłbym się na przyrodę, gdyby zdarzyła się powtórka.
    Drugie podejście jest spokojniejsze i bardziej świadome. Symulacje wcale nie załatwiają sprawy – niby wszystko się wie, a w naturze wygląda jakoś inaczej! Wiem, jak było z Karpatami. Za pierwszym razem: do licha, właściwie co tam gdzie jest? Za drugim: aha, Kl’ak to ten, a Strážov tamten. Można już pokazywać innym ludziom, spotkanym na szczycie :-).
    Poza tym mam nauczkę: czytać uważnie własne posty, zanim się coś opublikuje ;-).

  70. Ola pisze:

    Wow super odkrycie, mega! 🙂

  71. marta pisze:

    Fascynujące, nie mogę się napatrzeć.
    Gratuluję i dziękuję, cieszę się, ze są tacy ludzie.
    Muszę wrócić na Śnieżnik.

  72. kołtun pisze:

    Teraz dogadac się ze studentami i można wifi odpalić.

  73. Biegacz pisze:

    Super obserwacja. Na Masywie Śnieżnika są spoko trasy biegowe 🙂

  74. Roksana pisze:

    Nigdy nie sądziłem, że to w ogóle będzie możliwe! Niesamowite. Góry są wspaniałe, a połączenie ich w taki sposób jest cudne!

  75. Paweł pisze:

    Super. Podoba mi się i opis i zdjęcia. Kto by pomyślał, że coś takiego będzie się działo. 🙂

  76. realista pisze:

    Czym tu się zachwycać?
    Przecież na tych zdjęciach żadnych Alp nie widać. Identycznie mógł wyglądać pas chmur.

  77. Jacek pisze:

    Proszę o zablokowanie niektórych komentujących, szczególnie niezbyt rozgarniętych. ps. czy” lazarota” z El Teide”(która podesłałem) jest przez Was potwierdzona?
    jacek

  78. michals pisze:

    @Jacek jest potwierdzona max odległość do Monte Muda 264 km. Zdjęcie zostanie opublikowane wraz z wpisem Bulizzora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.