OBECNIE NA GŁÓWNEJ DO:

Krywań!!! i inne rzeczy niezwykłe z Salomina…(200+)

14 listopada 2025
Punkt widokowy koło Salomina zdawał się wyeksploatowany do cna. Obserwacje z niego dalece przekroczyły początkowe oczekiwania i w korzystnych warunkach termicznych sięgnęły aż po Krywań. Dzisiaj wprawdzie wiemy, że ze Wzniesień Urzędowskich można wtedy dołożyć jeszcze przeszło 10 kilometrów (246 km z Godziszowa do Zadniego Gerlacha), ale z żadnego innego leżącego w nich miejsca nie zarejestrowano dotąd tak rozległej panoramy Tatr Wysokich :-). Choć szanse na jeszcze dalsze obserwacje są znikome, można trafić na warunki, w których odległe góry wyglądają inaczej, niż widzieliśmy do tej pory. Możliwości, które otworzyły się wieczorem 14.11.2025, po raz kolejny niezawodnie wykorzystał Kamil Gołąb i sfotografował dynamiczne miraże tańczące nad tatrzańskimi szczytami, np. nad Kończystą, najdalszą widoczną tamtego wieczora. W miarę stabilnie wyglądał najwyższy obszar rozciągający się od Łomnicy do Zadniego Gerlacha, a co działo się gdzie indziej, widać na następującej sekwencji zdjęć, ułożonej chronologicznie.

Salomin1

Salomin2

Salomin3

Salomin4

Salomin5

Salomin6

Co się właściwie działo, można wnioskować na podstawie pomiarów wykonanych w Tarnowie. Tamtejsza stacja meteorologiczna sonduje atmosferę 2 razy na dobę, w południe i o północy, czyli nie wtedy, gdy Kamil robił zdjęcia.

temperatura i refrakcja

Od razu widać brak inwersji przygruntowej w pomiarze dziennym. Obliczenia w takich warunkach nie przewidywały nadzwyczajnego pozornego podniesienia Tatr, co generalnie zgadza się ze spostrzeżeniem, że wpływ inwersji na widok jest umiarkowany, gdy obserwator i obiekt obserwowany znajdują się po dwóch stronach warstwy inwersyjnej. W nocy powstała cienka warstwa przygruntowa, w której temperatura szybko rosła z wysokością, powyżej niej – strefa mniej-więcej stałej temperatury, a jeszcze wyżej słabnąca i podnosząca się inwersja osiadania. Obliczona pozycja Krywania znajdowałaby się wtedy wyżej, niż wieża kościoła w Chmielowie, a najwyższe szczyty Tatr uległyby pozornemu spłaszczeniu. Znowu źle. Stosunkowo najlepszą zgodność, choć znowu z Krywaniem nad horyzontem, przyniósł potwór Frankensteina, złożony z nocnego pomiaru do wysokości 500 m i dziennego powyżej. Na jego podstawie został sporządzony poniższy opis, z którego Krywań został po prostu usunięty, ponieważ nie ma go na żadnym kadrze. Inwersja przygruntowa zapewne pozostawała wieczorem słabsza, niż kilka godzin później – stąd niezgodności. Obliczenia współczynnika załamania światła (c/v) i współczynnika refrakcji (R/r) w funkcji wysokości, pokazują silną zmienność tego ostatniego, nawet po wstępnym wygładzeniu danych. Zapewne stąd wzięły się szalone miraże.

Salomin-Tatry-opis

Czy coś zaskoczy nas w tym miejscu jeszcze bardziej – czas pokaże.

20 października 2024
Wpis Tatry Wysokie z Salomina trochę namieszał w naszym sporcie otwierając coraz to dalsze horyzonty na Lubelszczyźnie w kierunku Tatr nad czym skupimy się w następnych wpisach. Dziś natomiast w osobnej relacji kierujemy uwagę na trzy przełomowe obserwacje, powstałe w wyniku niestandardowej refrakcji. Serdecznie zapraszamy.

Zacznijmy od końca czyli od przełomowej obserwacji Kamila z dnia 20.10.2024 roku kiedy to pojawił się długo wyczekiwany przez naszą społeczność dach Tatr Liptowskich czyli Krywań wraz z Hrubym Wierchem.

Krótko o warunku – był to drugi dzień dosyć stabilnego ośrodka wyżowego z niskim aerozolem i zapyleniem ale z duża wilgotnością przygruntową. W wyniku wyżowej i bezchmurnej pogody wytworzyły się dwa typy inwersji – inwersja z osiadania oraz inwersja radiacyjna nad lasami Kotliny Sandomierskiej – taki stan rzeczy i niejednorodna temperatura ośrodków (a co za tym idzie gęstość ośrodka) przez które przechodziła fala świetlna spowodowały większe ugięcie niż standardowe fali świetlnej i zjawisko podniesienia horyzontu. Poniżej dane radiosondażowe z Popradu gdzie widzimy inwersję na średniej wysokości:

I oto efekty:

Tatry Wysokie z Salomina -fot Kamil Gołąb
Opis – red.

Jest to pierwsza potwierdzona analizą obserwacja Krywania i Hrubego z Wyżyny Lubelskiej oraz najdalsza obserwacja Krywania z terenu Polski! Kamilu GRATULACJE za cierpliwość i wytrwałość.

Nasuwa się tylko jedno pytanie dlaczego nie udało się wcześniej – otóż z pasa pól gdzie zazwyczaj wyły wykonywane zdjęcia azymut Krywania pokrywa się idealnie z wieżą kościoła w Chmielowie – dlatego Kamil przygotowywując się do tej obserwacji przemieścił się  kilkadziesiąt metrów na wschód by Krywań umieścić poza zasięgiem obiektów antropogenicznych.

Wszystko natomiast rozpoczęła obserwacja Rafała Tarnowskiego z dnia 15.03.2020, gdzie dostrzec możemy zarys Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego a także Rysów i Wysokiej, nie obserwowanych dotąd z Salomina.

Półtora roku później  podobny widok zaobserwował Kamil Gołąb w dniu 7.11.2021.

U Kamila nie pojawił się Mięguszowiecki Szczyt, jednakże obydwie obserwacje to furtka w poszukiwaniu warunków, podczas których będzie możliwe dostrzeżenie Krywania z tej miejscówki – a jest to jak najbardziej realne  – czego dowodem będą kolejne wpisy z Lubelszczyzny na tej witrynie… już niebawem…M.S

Symulacja online

Zasięg widoczności:

Zdjęcie przedstawia: Tatry Wysokie
Zdjęcie wykonane z: Salomin (woj. lubelskie)
Odległości: Krywań 235km , Hruby 233 km ,Kończysta 230,5 km, Mięguszowiecki Szczyt Wielki 230,5 km, Gerlach 229 km, Łomnica 223 km
Zdjęcia wykonano dnia: 15.03.2020 – Rafał, 07.11.2021, 20.10.2024 i 14.11.2025 – Kamil
Autorzy: Rafał Tarnowski (opis Łukasz W.),  Kamil Gołąb
Aparat: Nikon D7000 + Nikkor 70-300 – Rafał, Canon 250D + Sigma 150-600 C  – Kamil