Dalekie Obserwacje Rotating Header Image

Wyżyny czeskie i Szumawa spod wielkiego Szyszaka [MOST WANTED!]

Zdjęcie przedstawia: pierwsze-trzecie: wyżyny Krzemesznicka, Taborska; czwarte i kolejne: wyżyny Woticka, Wlaszimska oraz Szumawa (Boubin)
Zdjęcie wykonane z: rejon Wielkiego Szyszaka (Karkonosze), 50° 46′ 36.27″ N, 15° 33′ 54.60″ E
Odległość: Stražiště 143,5 km, Pelecký vrch 165,5 km, Mezivrata z masztem TV Votice 145 km, Kozlov 160 km, Boubin 235 km, Vysoký stolec 243 km
Zdjęcie wykonano dnia: 2016.12.31
Autor: Paweł Wawrzynowski (identyfikacja i opis: Krzysiek_S)
Aparat: Canon EOS 600D+Tamron 70-300 VC

20 komentarzy

  1. merti napisał(a):

    To jest aż niewiarygodne by zobaczyć drugi koniec Czech

  2. Mateo napisał(a):

    Zaskakujący jest zasięg noworocznego inwersji, która ciągnęła sie od Karpatow Wscodnich przez Słowację i jak widać po południowe krańcu CZ kończąc. Ba… Pojawiały sie nawet zdjęcia warszawskich drapaczy chmur wystawiających głowy ponad inwersje. A w kolejce DO czekają kolejne dalekie strzały z tego okresu. Generalnie tak dobrze jak przełom 16/17 dawno już nie było.

  3. Tadeusz Bieg napisał(a):

    Dalekie Obserwacje żyją i to cieszy:)
    Czy można podać jakiś aktualny adres kontaktowy na stronie DO do przesłania zdjęć ?

  4. Krzysiek_S napisał(a):

    Trudno nie zgodzić się z Mertim. Miałem niewątpliwą przyjemność i zaszczyt opisywać zdjęcie Szumawy, więc nie jest ono dla mnie zaskoczeniem i pozwolę sobie tylko publicznie pogratulować Pawłowi.
    Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na kilka drobiazgów. Po pierwsze, obserwacja sięga poza „normalny” widnokrąg, dzięki wyjątkowo korzystnej inwersji i stanowi nowy rekord odległości z Karkonoszy i w ogóle prawie całych Sudetów, oprócz Wysokiego Jesioniku. Po drugie, została uwieczniona w środku dnia, pod Słońce – czyli w warunkach, nazwijmy to tak, nie do końca optymalnych. Podwójne brawo dla Pawła.
    Po trzecie – i to już na przyszłość – uważam, że ta obserwacja może stanowić nowe otwarcie. W podobnych warunkach, ze Śnieżki powinien być możliwy do zaobserwowania szczyt Grosser Rachel (z okolic Wielkiego Szyszaka zasłania go góra Pteč). Łatwo i szybko zapewne nie będzie, ale Bawaria z Karkonoszy warta jest wysiłku :).

  5. darmowe tarnów napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł ! Aż miło się czyta …

  6. Paweł W. napisał(a):

    Nie mam niestety pełnego „szerokiego” planu (pierwsze jest tylko w stosunku do drugiego), bo odległych szczytów było widać na tyle dużo, że ciężko było będąc na miejscu wskazać, że „ten to na pewno Szumawa”. Jak widzicie w sumie zrobiłem-niejako na wszelki wypadek-dwie dłuższe panoramy, z tego Szumawa jest dopiero na prawym skraju drugiej (czyli bardziej zachodniej). W każdym razie, gdy ktoś będzie na miejscu w porównywalnych warunkach to niech zapamięta widok pierwszego zdjęcia, ale szuka minimalnie na prawo.
    Co do niskości inwersji-osobiście byłem zdumiony jak dobrze było widać Boxberg i Schwarze Pumpe. Lepiej niż kiedyś w maju, gdy je widziałem w warunkach nieinwersyjnych.

  7. ResearchFlatEarth napisał(a):

    Jak to możliwe jest na okrągłej Ziemi – krzywizna schowałaby góry za horyzont, oto kalkulacje radiowe dla tego niemożliwego zjawiska: http://prntscr.com/e7wfko

    Czyżby Ziemia nie była jednak okrągła?

  8. Maciek B napisał(a):

    Wow!!! No to czekamy na kolejne, ale jest bomba! 🙂 Ja w nowy rok widziałem z Wielkiej Rawki w Bieszczadach Tatry, ale to były Tatry jak na dłoni, rano z mirażem, żal że sprzętu nie miałem…

  9. Tucznik napisał(a):

    Coś dziwna Ci ta symulacja wyszła.

    Przypominam że Wielki Szyszak ma 1509 m.n.p.m, a Boubin 1362 m.n.p.m a ty robisz sobie symulacje dla wysokości około 1000 m.n.p.m. fajna manipulacja.

    Poza tym przyrównujesz częstotliwości radiowe do fali świetlnej. Widziałeś kiedyś sygnał WiFi ???

    Jak obniżysz częstotliwość z 5 Ghz do 900 Mhz w technologii Airmax to nagle się okaże że sygnał radiowy z Boubina można złapać z Wielkiego Szyszaka.

  10. Paweł W. napisał(a):

    Tucznik, odpuść sobie, bo zaraz będzie dyskusja na 50 komentarzy. Poza tym wystraszyłem się, że to do mnie 🙂

  11. Krzysiek_S napisał(a):

    Paweł, masz rację, ale przecież szlag może człowieka trafić, gdy w kółko powtarzane są, na różnych forach, te same nieprawdy. Ponieważ robiłem symulację, to krótko podsumuję. 1. Obserwacja jest możliwa dzięki większemu, niż normalny, gradientowi współczynnika załamania światła w warstwie inwersyjnej. Bez niskiej inwersji guzik byśmy zobaczyli, a nie Szumawę!
    2. W obliczeniach zajmuję się współczynnikiem załamania światła, a nie falami radiowymi. Żadnej wiedzy tajemnej nie ma – do modelu wchodzi równanie stanu gazu doskonałego (równanie Clapeyrona), które jest, a przynajmniej było w moich czasach, w programie fizyki szkoły średniej i refrakcja molowa, o której uczą się m.in. studenci chemii.
    3. Pionowy profil temperatury i ciśnienia są oparte na pomiarach, wykonanych w Pradze, w dniu obserwacji. I tak musiałem trochę osłabić w obliczeniach inwersję, na większych wysokościach, bo Boubin wychodził wręcz za wysoko z oryginalnymi danymi. Po prostu nie wszędzie jest tak samo, a pomiar mamy tylko z jednego miejsca. W górach było zresztą zminiej, niż na Pragą, więc taki manewr jest usprawiedliwiony.
    Szachrowanie wysokościami i bardzo daleko idąca zmiana zakresu długości fali elektromagnetycznej, stanowią manipulacje, mające na celu dopasowanie faktów do założonej tezy! Ugięcie fal elektromagnetycznych w atmosferze bierze się z oddziaływania pola z ośrodkiem. To, co się dzieje, nazywamy polaryzacją dielektryka. Światło ma na tyle dużą częstotliwość, że angażowane są praktycznie tylko elektrony, a przy częstotliwościach radiowych na pole elektryczne odpowiadają także jądra atomowe. Tyle w skrócie.

  12. Maciej Majewski napisał(a):

    Gratuluję Pawłowi „okiełznania” Czech na wskroś w jednym kadrze. Nie sądziłem, że do łowienia takich brylancików dołączy jeszcze „Wielka Rejczel” 🙂 Mam nadzieje, że nasza ekipa snajperów ze Śląska spisze się koncertowo w tym temacie.

    Myślę, że po przeczytaniu kolejnej wstawki o kształcie ziemi, to Eratostenes i Newton tak się obracają w grobach, że mogą robić za wentylatory. Nie sądziłem, ze po tylu wiekach zdobywania wiedzy coś będzie się psuło przez „risercz na jutjubie”. Opieram czoło o dłoń i pytam się: gdzie jest inkwizycja?! Pale powinny być już dawno naostrzone, a chrust na stosy zniesiony…

  13. Krzysiek_S napisał(a):

    @Maciej Majewski: Też kiedyś myślałem, że Grosser Rachel ma coś wspólnego z jakąś Rachelą :-). Zwróć jednak uwagę, że to jest ten Rachel, a nie ta Rachel – co wynika z końcówki przymiotnika. Kompletnie nie rozumiem, co ta nazwa może znaczyć po niemiecku. Najbliższe brzmieniem rzeczowniki, Rache – zemsta i Rachen – gardło, pasują raczej średnio. Może jakieś słowo, wystepujące tylko w mowie bawarskiej? Po czesku szczyt nazywa się Velky Roklan, a słowo „rokle” oznacza parów. Nie wiem, czy jakieś parowy są tam u podnóża lub na zboczach, ale „góra z parowami” mogłaby być.
    O ileż łatwiej jest z najwyższym szczytem Szumawy, który i po niemiecku, i po czesku nazywa się Wielki Jawor. Jeśli ktoś rozumie tę łamigłówkę jezykową – proszę o pomoc :-)!

  14. Maciej Majewski napisał(a):

    Ponoć to spuścizna po Celtach z późniejszym „tuningiem językowym”. Znalazłem takie coś „Der Name des Berges soll keltischen Ursprungs sein (racia = rau). Bei einigen Einheimischen führte er die Bezeichnung Rai.” Co można różnie tłumaczyć. Widzę, że odniesieniu do obiektów i miejsc „rau” najczęściej figuruje jako „nierówny”, „ostry” lub „dziki”. Więc możemy śmiało postawić na „Wielki Dziki” lub „Wielki Ostry”.

  15. Krzysiek_S napisał(a):

    Stawiam na Dzikiego, bo Ostry w Szumawie jest – leży na jej północno-zachodnich krańcach. Czeska rokle jest miejscem zdecydowanie trudno dostępnym, czyli, jak byśmy powiedzieli, dzikim.
    No, ale rozgadaliśmy się (z mojej winy) o górze, którą dopiero chcielibyśmy zobaczyć (z daleka, bo z bliska już widziałem :). Na razie mamy Boubin i Vysoky stolec. Redakcja opatrzyła wpis dodatkiem „most wanted”, ale na oficjalnej liście nie ma takiej pozycji. Moim zdaniem to jest coś więcej – coś, czego nikt się nie spodziewał, gdy ta lista powstawała.

  16. Laus napisał(a):

    Gratulacje za taki strzał.

    Skoro w ten dzień był taki warun, to pewnie było widać Alpy ze Śnieżnika….

  17. BartekS napisał(a):

    Gratulacje,
    Piękna obserwacja, niesamowita odległość.

  18. Bulizzor napisał(a):

    No i to jest daleka obserwacja! Gratulacje! 🙂

  19. Vaclav napisał(a):

    To nebude Boubín, asi nemúže být viděn na takovou vzdálenost, dle tohoto to také není možné http://prntscr.com/eahdzo , je to asi nějaké zrcadlení

  20. Paweł W. napisał(a):

    Vaclav, thank you for voice from Czech Republic, I thought about it adding tags in Czech language 😉 I, as the author, also couldn’t believe in Boubin and you’re right in „standard” conditions it’s impossible. But that weather was exceptional: inverze teploty vzduchu. Highlands on the left of Boubin are seen much better. And if it’s 140-160 km (it is, Votice TV tower can be seen on 5th photo) it means that peak called Boubin is farther. That day also other people took photos beyond horizon-from Praded. So it wasn’t only my imagination. BTW, I hope these photos will be posted here 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook